Odszkodowanie za kolizję z dzikim zwierzęciem

jeleń na drodze

Kolizje drogowe z udziałem zwierząt często bywają tragiczne w skutkach. Nawet jeśli kierowca jedzie z zalecaną prędkością, nierzadko nie ma szans na uniknięcie zderzenia. Można ubiegać się o odszkodowanie za poturbowany pojazd, ale o ile kierowca nie posiada polisy autocasco, nie jest to sprawa łatwa.

Statystyki przygotowane przez Ministerstwo Środowiska są zatrważające. Wynika z nich bowiem, że na polskich drogach dochodzi do ogromnej liczby zdarzeń z udziałem zwierząt. Wiele z nich kończy się śmiercią kierowcy bądź pasażerów albo ich licznymi i poważnymi obrażeniami. Z kolei pojazdy, biorące udział w zdarzeniach, najczęściej nie nadają się do dalszej drogi, a ich właściciele potrzebują wsparcia pomocy drogowej. Warto zauważyć, że tego typu kolizje często nie są zgłaszane żadnym służbom, a więc dane ministerstwa mogą być mocno niekompletne. Szacuje się jednak, że miesięcznie dochodzi do niemal dwóch tysięcy tego typu zdarzeń.

jeleń
Zderzenie z dzikim zwierzęciem nierzadko kończy się śmiercią kierowcy i pasażerów

AC załatwia sprawę

Najskuteczniejszym zabezpieczeniem przed szkodami auta powstałymi w wyniku zdarzenia drogowego, jest oczywiście polisa autocasco. Zdecydowana większość ubezpieczeń AC obejmuje również kolizję ze zwierzęciem. W takim wypadku, jeżeli w stłuczce ucierpiał tylko pojazd, poważny problem sam się rozwiązuje. Jak jednak postąpić, gdy wcześniej nie zdecydowaliśmy się na wykupienie polisy?

Do kogo zwrócić się o odszkodowanie?

Niewielu kierowców wie, że nawet w przypadku dzikiego zwierzęcia może znaleźć się odpowiedzialny za nie człowiek. Jeśli do zderzenia doszło podczas polowania, właściciel pojazdu ma prawo ubiegać się o odszkodowanie od zarządcy lokalnego koła łowieckiego. W siedzibie koła znajduje się tzw. Księga Wyjść, w której odnotowuje się wszystkie wyjścia myśliwych.

Inną osobą, u której można starać się o zadośćuczynienie, jest zarządca dróg. Należy ustalić, czy przy drodze, którą jechaliśmy, stoi znak A-18b ostrzegający przed dzikimi zwierzętami. Stawia się go w miejscach, gdzie występuje liczna populacja zwierząt i istnieje duże ryzyko wypadku. Jego brak można wykorzystać w walce o odszkodowanie, ale sprawa wcale nie musi zakończyć się sukcesem.

szyba w aucie
Walka o odszkodowanie po kolizji ze zwierzęciem to długi proces, którego finał często ma miejsce w sądzie

Kiedy z odszkodowania nici?

Na poszkodowanym leży obowiązek udowodnienia, że w miejscu, w którym doszło do zdarzenia, powinien stać znak A-18b, który najprawdopodobniej pozwoliłby uniknąć kolizji. Najlepiej zatem będzie, kiedy uda się wykazać, że w przeszłości na danym odcinku drogi dochodziło już do zdarzeń z udziałem zwierząt. Jeśli natomiast kolizja, w której braliśmy udział, była jednostkowym przypadkiem, a obszar wypadku nie jest miejscem migracji zwierząt, szanse na pieniądze są niewielkie. Dane o wypadkach i migracjach zwierzyny można znaleźć na policji, w kole łowieckim lub nadleśnictwie. W przypadku kiedy nadleśniczy nie poinformował zarządcy o zachowaniu zwierząt i to było przyczyną nieodpowiedniego oznakowania dróg, o odszkodowanie należy ubiegać się w nadleśnictwie.

Na pieniądze nie ma co liczyć też wtedy, kiedy kierowca nie dostosował się do zasad ruchu drogowego, np. jechał z nadmierną prędkością. W takim wypadku prowadzący pojazdem przyczynił się do zdarzenia. Zdarza się, że mimo racjonalnych argumentów, zarówno zarządca dróg, jak i nadleśniczy, nie uznają roszczeń właściciela pojazdu. Często jedyną drogą dochodzenia swoich praw jest złożenie sprawy do sądu i zdanie się na łaskę wymiaru sprawiedliwości.

Jak zachować się natychmiast po kolizji?

Aby uniknąć dodatkowych problemów z wypłatą odszkodowania, na miejscu wypadku warto zachować się zgodnie z obowiązującymi regułami. Przede wszystkim nie należy ruszać martwego lub rannego zwierzęcia. Istnieje bowiem ryzyko zarażenia się np. wścieklizną. Najlepiej powiadomić policję, która sporządzi dokładną notatkę z miejsca zdarzenia i powiadomi służby weterynaryjne. Dla własnego bezpieczeństwa warto zadbać o odpowiednie oznakowanie unieruchomionego pojazdu. Przydadzą się też fotografie obrazujące stan auta po kolizji.